<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>tytuł zastępczy</title>
    <link>http://pietruszkowy.blox.pl/html</link>
    <description>O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem w roli głównej</description>
    <lastBuildDate>Sat, 12 May 2012 11:02:25 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>sposobem go :)</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/Pyton-od-jakiegos-czasu-jest-wypuszczany.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Pyton od jakiegoś czasu jest wypuszczany samodzielnie na boisko, żeby sprawdził, czy są tam jego najlepsi przyjaciele. Jeżeli chłopaki grają w piłkę - pod opieką dorosłych, oczywiście, to młody ma wrócić, poinformować, jak sprawa wygląda i może tam pobiec. A ja dojdę za chwilę, jak skończę to, co aktualnie robię.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dzisiaj Skorupiak postanowił to wykorzystać.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Pyton, wyniesiesz śmieci? (akurat było niedużo, ale pilne)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- nie, ja sie boję...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- A czego sie boisz? - jak zwykle jestem konkretna do bólu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- No wiesz, małych dzieci nie można wypuszczać tak samych , bez opieki - pouczył mnie potomek, usiłując sie wykręcić. Ale nie z nami te numery...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Tak? No to w takim razie chyba nie możemy cie wypuszczać samego na boisko, będziesz musiał czekać, aż któreś z nas będzie mogło wyjść z tobą.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Młody skląsł.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- To ty sie może zastanów, idziesz ze śmieciami i biegasz na boisko, czy jesteś małe dziecko i nie można cię wypuszczać bez opieki?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Idę.... - westchnął ciężko pokonany Pyton...&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Wychowawcze</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/Pyton-od-jakiegos-czasu-jest-wypuszczany.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/Pyton-od-jakiegos-czasu-jest-wypuszczany.html</guid>
      <pubDate>Sat, 12 May 2012 11:02:25 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ma gadane...</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/ma-gadane.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Dialog ojca z synem:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Synu, od dawna wiadomo, że rodzice są jak nietoperze - głusi, ślepi i wszystkiego sie czepiają - nieco samobójczo poinformował Skorupiak.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- NIeprawda, mama nie jest głucha ani ślepa!!!! - uniósł się w obronie rodzicielki Pyton (czepianie pozostało jednak na liście moich cech. Hmmmm....).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- A ja to jestem?- Zainteresował sie Skorupiak.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- NIe wiem, sam powinieneś wiedzieć, w końcu to ty jesteś tatą! - odpalił potomek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Z kuchni rozległo sie boleściwe wycie pokonanego ojca....&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Kwiatki Pietruszki</category>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/ma-gadane.html</guid>
      <pubDate>Sat, 12 May 2012 10:18:44 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>nałóg</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/nalog.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Jestem nałogowcem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciężkim i nieuleczalnym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Choroba dopada mnie raz do roku, zwykle w maju. Trwa kilka tygodni, a potem odchodzi w siną dal - aż do następnego roku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Od razu powiem, że z takiego uzależnienia nie leczą chyba nigdzie na świecie - mam spokój, nikt nie próbuje mnie nawracać, Czasem sie tylko dobrotliwie podśmiewa.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wszystko przez to, że jedne z moich ulubionych kwiatów to bzy. Ale nie wszystkie. Tylko puste, te o kwiatkach w kształcie sałaty mnie kompletnie nie ruszają. Za to jak dorwę gdziekolwiek gałązkę pustych - przepadłam, i ja i bzy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Tak konkretniej - mogę sie domyślać, że po  tym przydługim wstępie ktoś mógł sie zrobić siny, uwielbiam w kiściach pustych, czteropłatkowych bzów wyszukiwać mutanty. Bo jak inaczej nazwać coś, co nagle wygląda inaczej niż powinno?  Niektóre kwiatki tak właśnie wyglądają. To znaczy - inaczej. Zamiast mieć po cztery płatki jak wszystkie podręczniki do botaniki nakazują, mają po pięć, sześć, a nawet kiedyś trafił mi się 12-płatkowiec.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I teraz właśnie jest ten sezon. Bzy kwitną, w różnych kolorach,  a ja tylko patrzę - pusty? To postój murowany. Nie umiem przejść, coś mnie tam wzywa, przywołuje a ja muszę, no po prostu muszę odpowiedzieć na to wezwanie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I stoję sobie przy krzaku i oglądam. Szukam. Zaglądam w kiście fioletowe, białe, lila, purpurowe. I znajduję. Nie zrywam, bo po co, po prostu mam satysfakcję.  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://pietruszkowy.blox.pl/resource/bez_7_platkow_zmn.jpg" alt="" width="486" height="288" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I przy okazji inhaluję sie na cały rok. Ten zapach jest jedyny w swoim rodzaju.&amp;#65279; Podobne uczucia wywołują we mnie jeszcze konwalie i jaśminy, ale to wszystko kwitnie mniej więcej o tej samej porze, a potem już nie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Oczywiście, później będa inne kwiaty. niektóre pięknie pachnące, czasem wręcz duszące w nadmiarze. Śliczne, kolorowe, dumne, albo dla odmiany wesołe i skromne - jak drobne różyczki albo chabry - moje ukochane wspomnienie z dzieciństwa...&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>bar sałatkowy</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/nalog.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/nalog.html</guid>
      <pubDate>Fri, 11 May 2012 21:36:00 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>aromatycznie</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/aromatycznie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Pyton wchodzi do domu i pociągając nosem pyta;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Co tu tak ładnie pachnie?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Tutaj w pokoju bez, a w kuchni konwalie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- A ja myślałem, że to bigos....&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No faktycznie, całkiem podobne :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Kwiatki Pietruszki</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/aromatycznie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/aromatycznie.html</guid>
      <pubDate>Thu, 10 May 2012 18:58:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>pochwalę się, a co!</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/pochwale-sie-a-co.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Chwalić sie będę własnym dzieckiem, jak ktoś nadwrażliwy i ma dość zachwytów mamusiek, to niech nie czyta :).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dostałam wczoraj z przedszkola płachtę papieru maczkiem zapisaną, zatytułowaną poważnie "Informacja o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole podstawowej". Tytuł długi jak słoniowa trąba, wyraźnie wytwór jakiegoś biurokraty. Pozostałe rubryczki zresztą też, głowę dam sobie uciąć, zę nie przygotowywał tego wychowawca-praktyk, ale urzędas. No ale trudno, edukacją władają papierkolubni.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Za to w tych idiotycznych rubryczkach  - jak sie pominie sposób formułowania urzędowych pytań - same mile rzeczy. Mocnych stron Pytona dużo, chętnie współpracuje, pomaga, dzieli sie zabawkami, samodzielny, zdecydowany ambitny, obowiązkowy, dociekliwy, bardzo lubiany przez dzieci... I jeszcze parę w podobnej tonacji. Jako jedyna zauważona trudność (na cztery możliwe obszary, społeczno-emocjonalny, umiejętności matematyczne i gotowość do nauki czytania i pisania, sprawność i koordynacja samodzielność) - czasami jeszcze zdarza mu sie, że nie czeka na swoją kolej wypowiedzi. Czasami, zdarza się... czyli nie jest to problem występujący nagminnie, raz na tydzień nie wytrzyma i wyskoczy bez kolejki. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Cieszę się jak kto głupi, chociaż tak naprawdę nie ma tam dla mnie nic nowego... Ale jest to jakieś potwierdzenie, ze te wszystkie fajne i dobre rzeczy które widziałam w Pietruszce nie są li i jedynie wymysłem zapatrzonej w synka mamusi, że to faktycznie jest. I że moja decyzja o puszczeniu go do pierwszej klasy a nie do zerówki miała jakieś sensowne podstawy. To ostatnie jest o tyle ważne, ze co chwila ktoś mnie napada i usiłuje przekonać, zę krzywdzę własne dziecko, bo zabieram mu dzieciństwo, i po co mu ta pierwsza klasa, wystarczy, że będzie musiał pracowac do 67 roku życia (tak, i takie argumenty padały). A ja wiem, że jakby przesiedział jeszcze rok w zerówce, to w pierwszej by sie potem nudził =&amp;gt; rozrabiał =&amp;gt; podpadał nauczycielom i  miałby wielkie szanse na przegapienie momentu, kiedy już należy sie zacząć uczyć, bo wchodzi nowy materiał. A to mogłoby przysporzyć mu sporych kłopotów... Poza tym, jak jest taki ciekawy świata i chce sie uczyć, to czemu mam mu tego zabraniać?????&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No, to sie pochwaliłam. Od razu mi lepiej, nikt tak człowieka nie doceni jak on sam siebie :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Wychowawcze</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/pochwale-sie-a-co.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/pochwale-sie-a-co.html</guid>
      <pubDate>Tue, 8 May 2012 09:31:38 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>spotkanie</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/spotkanie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;poszliśmy sobie do przedszkola po Pytona we trójkę - Skorupiak, ja i pies.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Od razu śpieszę wyjaśnić, że przedszkole jest miejscem uwielbianym i często w sobotę słyszę rozpaczliwe pytanie: "mama, mogę dzisiaj pójść?" . Brak tkiej możliwości w dni wolne jest powodem sporego rozczarowania. Dlatego też Pyton w przedszkolu dzisiaj był.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Odebralismy dziecia, wracamy sobie spacerkiem, już doszliśmy do naszej klatki. Naprzeciwko stoi nasz samochód, a pod nim... przy kole - coś dziwnego. małe, szare... Przyjrzeliśmy sie nieco dokładniej - jeż!!!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Siedział sobie odwrócony kolcami w naszą stronę - po dokładniejszych oględzinach okazało sie, zę z drugiego końca jeża, głębiej pod samochodem siedzi - nasz koteczek. Gapili sie na sebie, a raczej kot gapil sie na jeża, a jeż czekał aż kotu sie znudzi.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Skorupiak popędził do domu wymienić psa na aparat fotograficzny, po czym rozłożył sie plackiem na chodniku i zaczął pstrykać.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A jeż nie przejmując sie specjalnie wylazł spod samochodu, wdrapał sie na krawężnik i polazł w krzaczki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pytonowi mało oczka nie wyszły, jeża na żywo widział drugi raz w życiu, a pierwszy - jeża w fazie aktywnej. Poprzednio była to kolczasta kulka wystająca z barwinków u sąsiada - spał sobie smacznie. A tu widać było znakomicie pyszczek, bystre oczka, nosek, futerko na brzuszku... I wielkie, pazurzaste łapki. Uwielbiam jeżowe łapki, w dawno minionej epoce &lt;a href="http://pietruszkowy.blox.pl/2012/01/Filip.html"&gt;Filipa&lt;/a&gt; czasem łaskotałam go w piętę, jak sie zamyślił w zasie wędrówki i zastygał z jedną nogą wystawioną do tyłu...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="vertical-align: middle;" src="http://pietruszkowy.blox.pl/resource/Jez__3.JPG" alt="" width="448" height="298" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>bar sałatkowy</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/spotkanie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/spotkanie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 21:15:26 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ale przywaliła...</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/ale-przywalila.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Staram sie nie komentować polityki - mam jej juz po kokardę, słabo mi sie robi, jak widzę niektóre twarze w telewizji (wiec ich nie oglądam, w ogóle nie włączam telewizora ostatnio).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czasem jednak zdarzy sie coś takiego, ze warto.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dzisiaj ucieszył mnie niezmiernie komentarz Janiny Paradowskiej dotyczący żądania bojkotu Euro na Ukrainie wygłoszonego przez Kaczyńskiego. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Słusznie mówi pani Janina  - Tymoszenko siedzi w więzieniu od wielu miesięcy, o Euro na Ukrainie wiadomo jeszcze dawniej, a pan K. o bojkocie zaczął mówić dopiero wtedy, kiedy powiedzieli o tym Niemcy. To kto tu kogo słucha i naśladuje, kto jest na kolanach?&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>komentarz do rzeczywistości</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/ale-przywalila.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/ale-przywalila.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 16:50:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Filozof z doświadczeniem</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/Filozof-z-doswiadczeniem.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Podczas wczorjszych robót szlifierskich przygadałam coś Skorupiakowi. Nie pamiętm już, co, ale to mało istotne.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Mama będąca akurtat w okolicy skomentowała:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Widzisz, tak to jest mieć pyskatą żonę...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A młody filozoficznie podsumował:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- Żony już takie są....&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciekawe, skąd on to wie????&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Kwiatki Pietruszki</category>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/Filozof-z-doswiadczeniem.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 08:58:19 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>czuję się jak...</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/czuje-sie-jak.html</link>
      <description>&lt;p&gt;... gitara. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Śmieszne uczucie, jak stuknę palcem o palec, to mam wrażenie, że dźwięczą i wibrują niczym napięta struna w gitarze. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Przyczyna tego zjawiska jest całkiem prozaiczna - szlifierka oscylacyjna. Dzisiaj przez parę godzin (na szczęście nie ciurkiem, tylo z przerwami, bo bym zwariowała, ogłuchła i spiekła sie na skwarkę, ) szlifowałam drewniane meble ogrodowe przed lakierowaniem.  I od tych wibracji sama zaczęłam wibrować. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Do tego jeszcze słońce mnie nieco przypiekło - na ramionach jakbym zmieniła kolor, przypominam niedogotowanego raka. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie ma jak odpowiednie rozrywki w święto. A na zakończenie, jak juz byłam całkiem zmordowana i brudna - jeszcze imieniny babci. Na szczęście prysznic ma nieocenione możliwości, jesli chodzi o stawianie mnie na nogi, jak jestem zmęczona. Fajnie było, i zdaje sie, że nawet mówiłam z sensem :).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ale z przyjemnością wtulę sie w poduszkę i Skorupiaka.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dobranoc.&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>bar sałatkowy</category>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/05/czuje-sie-jak.html</guid>
      <pubDate>Thu, 3 May 2012 21:18:20 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Ptasi budzik</title>
      <link>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/04/Ptasi-budzik.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Okna mamy od wschodu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Robi sie oraz cieplej - otwarte, nie tylko rozszczelnione okne od dawna jest juz koniecznością.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Słońce wschodzi coraz wcześniej - ptaszyska również. I drą dzioby głośniej niż nasz budzik.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Podsumowując powyższe - pobudka coraz wcześniejsza, bo sie spać nie daje.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Sobota - już pisałam, po dłuższym wylegiwaniu sie  wstałam o 7.15.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Niedziela - Pyton przyszedł z pytaniem o wstawanie o 6.45. Trochę na to sami zapracowaliśmy, bo planowaliśmy poranna wizytę w Łazienkach, jeszcze przed mszą na 11. Nie ma jeszcze upału, wiewiórasy i ptactwo nieprzekarmione i nie chowa sie przed słońcem po krzakach. Fajnie było.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dziś - jak popatrzyłam na budzik po raz pierwszy, to była 4.55.... Porażka. Przysnęłam jeszcze, ale i tak wstałam o 6.15. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciekawe, co będzie dalej. Chociaż nie, wcale nie jestem ciekawa. Wolałabym jeszcze spać o tej porze, bo po południu Pyton i tak będzie przerażająco aktywny a mnie znowu zetnie....&lt;/p&gt;</description>
      <author>agra1@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>bar sałatkowy</category>
      <comments>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/04/Ptasi-budzik.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://pietruszkowy.blox.pl/2012/04/Ptasi-budzik.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 06:33:11 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


