O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych
O autorze

  Statystyki
stat4u

Kwiatki Pietruszki

poniedziałek, 02 października 2017

Wróciłam z pracy zmordowana całkowicie. Dzieciątka kochane oczywiście chciały się przytulić do dawno nie widzianej mamusi.

Ale..

-Synu starszy, nie przytulaj się teraz lepiej do mnie. Śmierdzę jak stary ser, muszę się najpierw umyć.

- Mamo, ty nie jesteś stara. Ty jesteś dojrzała.

Krótko mówiąc gouda. Albo cheddar.

niedziela, 10 września 2017

Jaki prezent od dziadków dla wnuka sprawi najwięcej radości?

Metalowe psie zgrzebło. Komentarz:

- wreszcie mogę się uczesać.

Rzeczywiście, przy tak długich i gęstych włosach normalny grzebień nie ma szans....

 

 

sobota, 09 września 2017

Rozmowy ojca z synem.

- Co mi powiesz o komunie? - zapytał Skorupiak.

- Pradziadkowie PiSu - odpalił z miejsca Pyton.

 

-A czy wiesz, kim był Matuzalem?

- Nie, II wojnę światową będziemy omawiać pod koniec szóstej klasy....

Polegliśmy. Chyba ktoś ma braki w wykształceniu....

środa, 28 czerwca 2017

- Czy tata się dobrze czuje? - zapytał mnie z troską Wąż Starszy.

- Nie wiem, a o co chodzi - zdziwiłam się nieco.

- No bo on wydaje polecenia kotu....

Faktycznie, Skorupiak usiłował zdyscyplinować BramKota, ale że ten był w pewnej odległości, więc wszelkie argumenty w postaci, dajmy na to spryskiwacza do kwiatków już nie miały tam zasięgu. Więc przemawiał.....

 

A kot? Jak to kot. 

piątek, 05 maja 2017

- Piotrek, zabierz tę karimatę z podłogi - poleciłam lekko wkurzona całokształtem bałaganu w pokoju syneczka.

- Mama, a wiesz, że Kari Mata to była holenderska tancerka, super-szpieg? - poinformował mnie potomek wyraźnie usiłując odwlec tę straszną chwilę, kiedy trzeba będzie wreszcie posprzątać.

Cóż, nie wiedziałam. Ja słyszałam o działalności niejakiej Maty Hari, ale to zapewne była jakaś chińska podróbka :)

wtorek, 28 lutego 2017

Rozchichotany Piotrek przyszedł z komórką w garści:

- No, to już chyba przesada! Mama, popatrz!

Popatrzyłam. I parsknęłam śmiechem.

Syneczek kochany, lat dziesięć, jakby ktoś zapomniał, dostał smsa zachęcającego go, by z okazji Dnia Kobiet kupił sobie kostium kąpielowy albo bikini....

Straszliwy potwór gender czai sie wszędzie i nie wiesz, kiedy cię dopadnie.

czwartek, 16 lutego 2017

Gadamy we trójkę ze Skorupiakiem i Piotrkiem o Wikingach.

- A wiesz mamo, Wikingowie to potomkowie królowej Wikipedii! - wymyślił Pyton.

Zakrztusiłam się z wrażenia, takie skojarzenie nigdy by mi nie przyszlo do głowy.

- No co, King to przecież król, a Wi - od Wikipedii, wszystko sie zgadza :)

 

Nie da sie ukryć, pasuje :)))

sobota, 28 stycznia 2017

Kolacja.

W ramach testu kupiłam małe opakowanie hummusu - jakoś do tej porynie miałam przekonania, ale znalazłam z pomidorami i czymś tam jeszcze. Próbujemy.

Piotrek zrobił sobie kanapkę i skomentował:

- niezły ten haggis!*

 

*Gwoli wyjaśnienia, haggis to jest szkocki przysmak, owcze podroby - wątroba, płuca i serca - wymieszane z przyprawami i czymś tam jeszcze, zaszyte i duszone w owczym żołądku.

piątek, 23 grudnia 2016

Skorupiak dzisiaj rano  (straaaasznie rano, gdzieś przed piątą) do Piotrka:

- Synek, idziesz na roraty?

- Yhy... - dobiegło senne potwierdzenie spod poduszki.

- To wstawaj.

- NIeeee..... - ziewnęło z łóżka. I zasnął z powrotem.

Cóż, Skorupiak poszedł sam...

niedziela, 27 listopada 2016

Piotrek spotkał kolegę, z któym chodzi do jednej grupy na nagielski.

- Wiesz, ja już nie będę z wami chodził - powiedzial kolega.

- O, szkoda- zmartwił sie Piotrek. - A dlaczego?

- Nie wiem, rodzice tak zadecydowali. Z rodzicami tak to już bywa... - westchnął rozmówca, patrząc koso na mnie, mimo, ze jako żywo nie miałam z tą decyzją nic wspólnego. Widocznie przynależność do grupy rodziców od razu ustawiła mnie w rzedzie co najmniej podejrzanych.

- Pomyśl o tym jak o dobrej zmianie :) - doradził syneczek.

 

środa, 26 października 2016

Rozmawiamy sobie kulturalnie z Potomkami o operze  i zeszło na Straszny Dwór.  W związku z tym Skorupiak postanowił zademonstrować dzieciom Arię z Kurantem, która, jak powszechnie wiadomo, jest napisana dla basa. Skorupiak basem mówi tylko podczas zapalenia krtani, ale wtedy raczej nie śpiewa - teraz więc go dosyć szybko zatchnęło. Wredna rodzinka natychmiast musiała to skomentować.

- Tata, ale ty nie śpiewaj już dalej, to nie jesteś basem, tylko tonerem! - podsumował Pierwotniak.

Muszę uświadomić kuzyna, który też jest tonerem. Pewnie nic o tym nie wie :)

sobota, 21 maja 2016

Gadamy ze Skorupiakiem w samochodzie:

- ..... no i jeszcze Fronda....

- A co to jest flądra? - odezwał się z tylnego siedzenia Piotrek.

Mało nie wrąbałam się na najbliższą latarnię z wielkiej radości.

Bardzo celnie podsumował nadpapieża z przyległościami.

sobota, 30 kwietnia 2016

Grzesiek biega po mieszkaniu trzymając w łapce "złoto" - pięćdziesiąt groszy, które gdzieś znalazł.

Skorupiak popatrzył na niego i pomyślał głośno:

- Trzeba by mu wygospodarować jakąś skarbonkę na to złoto, żeby miał gdzie wrzucać swoje drobniaki.

- Ale on już ma gdzie wrzucać. Udostępniłem mu swoją skarbonkę! - z niewinną miną oznajmił Piotruś.

 

Kurtyna.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Piotrek wrócił ze szkoły i opowiada:

- Mama, nie było pani od matmy, mieliśmy zastępstwo!

- A z kim?

- Z księdzem! I wiesz co? On nam zrobił matematykę!

- I co w tym dziwnego? Ksiądz też chyba umie liczyć?

- Ale nie sądziłem że umie mnożyć ułamki!

 

Kto by się tego spodziewał.....

piątek, 08 stycznia 2016

Lekcja religii. Temat oczywiście wokół narodzenia Jezusa.

- Dlaczego Maryja i Józef schronili się w stajence? - pyta ksiądz.

- Bo  w taniej gospodzie nie było już miejsc, a nie mieli pieniędzy na droższą - odpowiada któryś z łepków.

- Bardzo dobrze - pochwalił ksiądz.

Na co Serpens Maior wstał i powiedział:

- Ale to chyba nie o to chodziło, bo przecież po wizycie Trzech Króli już mieli pieniądze - to złoto, które Królowie przynieśli.

- Eeeeee... wygłosił ksiądz.

Logiką dziecka nie pokonasz....

czwartek, 10 grudnia 2015

Nalałam sobie wczoraj kieliszek wina do kolacji. Dobre, półwytrawne - takie jak lubię.

W pewnym momencie Piotrek niechcący trącił kieliszek tak, że odrobina wina chlapnęła mu na rękę. Spojrzał na mnie z łobuzerskim błyskiem w oku i pyta:

- Mama, mogę oblizać?

- A możesz, czemu nie - odparłam z kamiennym spokojem.

Po chwili młody człowiek pluł na potęgę, wykrzywiał się i marudził,że alkohol to straszne świństwo i on tego do ust nie weźmie przez nastepne dwieście lat.

 

Na jakiśczas mam spokój z problemem alkoholowym u dzieci :).

Swoją drogą, całe szczęście,że trafiło akurat na pólwytrawne wino, a nie na przykład nalewkę malinową, która jest pyszna i ma o wiele wyższy woltaż....

czwartek, 12 listopada 2015

- Piotrek, przyjdź do kuchni - poprosiłam.

I zdębiałam słysząc odpowiedź:

-Zaraz, muszę jeszcze nakarmić bakterie!

- Nakarmić CO???? - zapytałam,pewna,że się przesłyszałam.

- Bakterie - odpowiedział spokojnie synek.

- Jakie bakterie? - usiłowałam zrozumieć cokolwiek.

- Różne, żółte, niebieskie, czerwone - wyjaśnił Piotr.

 

Aha. Wszystko jasne.

Przynajmniej dla niego,bo ja nadal nic nie rozumiem....

sobota, 18 lipca 2015

Gadamy sobie przy kolacji i bitwie pod Grunwaldem - dzisiaj była rekonstrukcja, mój brat jak zwykle tam walczył, temat jest, 

Zeszło nam na to, co kto śpiewał przed bitwą - wojska polskie, wiadomo - Bogurodzicę. A Krzyżacy?

- Z tego co pamiętam, to chyba Salve Regina - mówi Skorupiak.

- A co to jest Salwa Rekina? - zdumiał się Potomek Starszy...

poniedziałek, 13 lipca 2015

- Bo jestem stara – parsknęłam w odpowiedzi Piotrka  na pytanie, czemu coś tam.

- Nie, mamo, ty nigdy nie będziesz stara! – zareagował natychmiast potomek, słusznie wyczuwając wkurzenie w moim głosie.

- O, tak sądzisz? – humor mi się nieco poprawił.

- Co najwyżej przeterminowana!

Węża na własnej piersi  wyhodowałam! 

czwartek, 02 lipca 2015

- Piotrek, wstawaj, już ósma - zarządziłam dziś rano. Spod poduszki dobiegło mnie senne mruknięcie:

- To jeszcze wcześnie....

- Ja ci dam wcześnie, ciesz się, ze nie wstałeś razem ze mną, jestem na nogach od szóstej.

- Ale ja już dziś wstałem wcześniej od ciebie... o 4.18.

- Aha, słyszałam. Poszedłeś do toalety i wróciłeś spać, a ja jak wstałam to już się nie mogłam położyć tylko wzięłam do roboty.

- Ale jednak ja wstałem wcześniej od ciebie!

 

Niewątpliwie racja. gdzie ja się w ogóle tu pcham z porównaniami....

piątek, 29 maja 2015

Wpada Piotrek i przerażonym głosem, bliskim paniki woła:

- Mamo, potrzebuję na chwilę twój tablet!!!!

- A co sie stało, po co ci to? - pytam lekko zaniepokojona.

- Muszę zahodować świnie!!!!

 

Chwilę trwało, zanim pozbierałam szczękę. Nie ma to jak miłośnik Minecrafta...

niedziela, 22 marca 2015

Piotrek szykuje się poważnie do ministrantury. Uczy się różnych rzeczy, pyta o znaczenie słów, źródłosłowy łacińskie i różne takie.

Dzisiaj doszedł do Pasji. Między innymi zapytał tatę o znaczenie tego słowa.

- Męka - odparł Skorupiak.

- Ach, czyli pasjonat to będzie mękoła? - ucieszył się Piotrek.

 

No   tak może nie do końca, synu pierworodny.... Ale coś w tym jest.

czwartek, 19 marca 2015

Rozmawiamy z Piotrkiem o zaletach korzystania z biblioteki szkolnej. Jest to o tyle utrudnione, że sami z takowych porzybytków nie korzystamy wcale, albo bardzo rzadko - jak się ma całą ścianę zastawioną książkami (i to największą ścianę w mieszkaniu, nie jakiś tam jeden wąski regalik),  i dostęp do potężnej biblioteki rodziców - to raczej nie zdarza się sytuacja, kiedy nie  ma co czytać.

 - Synu, wiesz, ile razy panie biblioitekarki ratowały mi skórę? - zaczął snuć wspomnienia Skorupiak.

- Przed czym? - zainteresował sie potomek.

- Na przykład przed skutkami wagarów - palnęła nieopatrznie mama.

- A co to są Wagarowie? - spytał dociekliwy Wąż Starszy. - Jakiś lud z północy?

Zamarliśmy.  Z jednej stony jak tu nie kwiknąć na taki tekst, z drugiej - wolałabym go nie uświadamiać, że można pójść na wagary - i tak sam to w końcu wymyśli.

Ale fantazję to facet ma. Swoją drogą, ciekawa jestem, gdzie ci Wagarowie mieszkali. I czy był to lud wędrowny? Kultura zbieracka? 

Nieważne. Tak czy inaczej, jako chyba jedyni z dawnych ludów nie wyginęłi do dziś - w każdej szkole można ich spotkać...

sobota, 21 lutego 2015

Proszę Piotrka o pomoc przy sprzątaniu. Boli mnie noga i pewnych rzeczy nie mogę zrobić, np. schylać się i kucać.

Piotrek ostatnio miga się od roboty, jak może, zużywając na to więcej czasu i energii niż potrzebowałby na zrobienie tego, o co proszę.

- Synek, pozbieraj proszę klocki Grześka z podłogi w pokoju.

- Bo ty nie zauważasz, że ja jestem dzieckiem i potrzebuję też czasu na zabawę!!!!

- Piotruś, to jest nasz wspólny dom i razem o niego dbamy.

- Ale ty mi dajesz za długie polecenia! Ja wolę dużo krótkich!

- Proszę bardzo. Idź włóż do pudełka jeden klocek.

Dotarło. Prychnął śmiechem i pozbierał klocki nie kłócąc sie dalej.

 

Jeszcze nie zapamiętał, że matki nie przegada...

wtorek, 27 stycznia 2015

Piotrek chodzi po mieszkaniu i śpiewa:

- My jesteśmy drogie dranie, drogie dranie niesłychanie...

Pełna zgoda, sama prawda płynie z twych ust, Synu Pierworodny!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11