O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych
O autorze

  Statystyki
stat4u

kawały

sobota, 09 lutego 2013

Nawiedziła nas dzisiaj Niedoszła Kuzynka - zawrzeć znajomość z Grzechotnikiem, oczywiście. Oraz nacieszyć sie naszym, jakże interesującym towarzystwem, rzecz jasna.

Gadało sie bardzo miło, konwersacja płynęła niby górski potok, a w pewnym momencie NK opowiedziała nam kawał. Z niezrozumiałych przyczyn mnie ucieszył niezmiernie, ale Skorupiak miał jakby... zastrzeżenia? Wątpliwości? No nie wiem, ale coś mu sie nie podobało. Całkiem nie wiem, dlaczego.

A kawał brzmiał jak następuje:

Jak mężczyzna powie, ze coś zrobi, to znaczy, że to zrobi. Nie ma żadnej potrzeby, żeby przypominać mu o tym co pół roku.

 

Postaram sie powstrzymać i nie przypominać co pół roku o różnych sprawach. W końcu powiedział, że zrobi. Nie dodał co prawda - kiedy....

czwartek, 25 października 2012

Przychodzi facet do lekarza:

- Panie doktorze, czy może pan pomóc mi wyleczyć sie z bezsenności?

- Oczywiście, znajdziemy przyczynę i ją zlikwidujemy.

- Lepiej nie, żona jest bardzo przywiązana do dziecka....

 

Przepowiednia? :)

wtorek, 02 października 2012

Dostałam od koleżanki przez skypa takie coś :

MY, Kobiety ... takie jesteśmy:)))

Nie czytam żadnych instrukcji. Wciskam guziki, aż zadziała.

Nie potrzebuję alkoholu, żeby narobić sobie obciachu. I bez alkoholu daję radę:)

Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!

Nie mam żadnych dziwactw! To są "special effects"!

Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!

Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!

My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle! Bo w końcu jesteśmy elastyczne!!!

To nie jest żaden tłuszcz! To "erotyczna powierzchnia użytkowa"!

Gdy Bóg stworzył mężczyznę, obiecał, że idealnego faceta będzie można spotkać na każdym rogu... a potem uczynił ziemię okrągłą.

Na moim nagrobku niech będzie napis: "Co się głupio gapisz? Też bym wolała leżeć teraz na plaży!"

 

Tak tak... my kobiety jesteśmy bowiem jedyne w swoim rodzaju...

Prześlij tę wiadomość do fajnych dziewczyn, a wtedy.... jak zwykle... nic się nie wydarzy :) ale przynajmniej je rozśmieszysz:))

 

D., dzięki :)))).

Wrzucam w kategorię kawały, choć to nie jest kawał. Ale tak będzie mi łatwiej znaleźć, gdy będę chciała jeszcze komuś wysłać  i rozśmieszyć:)

niedziela, 16 września 2012

wchodzi informatyk do sklepu i mówi:

- poproszę o środki czyszczące do portów wejścia i wyjścia.

- Słucham????? - Wytrzeszczyła oczy sprzedawczyni.

- O, przepraszam, chciałem powiedzieć, poproszę o pastę do zębów i papier toaletowy...

 

To moje ostatnie znalezisko, które mnie bardzo ucieszyło :)

czwartek, 09 sierpnia 2012

znalazłam następny śliczny kawał  w sieci.

 

Mężczyzna około 40 pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolona prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne migające  niebieskie światełka. pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. 

Po chwili zdał sobie jednak sprawę, zę w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy, po czym powiedział:

- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec zmiany, do tego jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoja ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu.

Mężczyzna pomyślał chwilę i mówi:

- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta, obawiałem sie, ze chce mi ją pan oddać.

- Życzę miłego dnia - usłyszał w odpowiedzi....

 

wiem, zę to stare i krąży po sieci od dawna, ale spodobało mi sie bardzo. 

niedziela, 08 kwietnia 2012

kolejny kawał znalazłam:

- jestem na diecie - cud.

- tak? a na czym polega?

- jem i czekam na cud.

 

jest to chyba najczęściej stosowana dieta na świecie...

wtorek, 27 marca 2012

postanowiłam dodać nową kategorię - kawały. Czasem usłyszę jakiś śliczny, a potem nie umiem tego zapamiętać, umyka zostawiając tylko wkurzające wrażenie, że było. W związku z tym będę sobie wrzucać w jedno miejsce te, które mi sie spodobają.

Trzecioklasista wraca do domu  i wręcza ojcu swiadectwo. Ojciec przegląda je i pyta:

- Możesz mi jakoś wytłumaczyć te jedynki i dwójki?

A potomek spokojnie odpowiada:

- To ty mi powiedz - geny czy wychowanie?