O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych
O autorze

  Statystyki
stat4u

poniedziałek, 31 lipca 2017

Postanowiłam dać odpocząć szarym komórkom i dla odmiany poczytać coś całkiem głupiego. Wpadło mi w ręce jakieś romansidło.

Czytam i się wściekam.

Czy naprawdę Hiszpanie są takimi durniami myślącymi tylko o jednym i nie przyjmującymi do wiadomości cudzych poglądów/planów/chęci???? Normalnie szlag mnie trafiał, pan sobie życzy do łóżka, pani grzecznie się zgadza, pan każe spakować się i przenieść na stałe do innego kraju - pani ma opory, ale pakuje manatki, bo pan chce mieć stały kontakt z dzieckiem, o którego istnieniu nie wiedział do dnia poprzedniego, pan zarządza ślub nie dopuszczając do głosu wybranki, która o dziwo ma wątpliwości.... nosz jasny gwint, z takim facetem nie da się wytrzymać kwadransa. Despota, autokrata i przemądrzalec. 

Muszę pogadać z żoną kuzyna - ona jest Hiszpanką. Może -oby - to tylko stereotyp powielany przez niedokształconą autorkę.

Jedynym powodem, dla którego doczytałam do końca jest fakt, że autorka urozmaica akcję wtrętami po hiszpańsku. Uczę się tego języka od paru miesięcy i liczyłam na dodatkowe ćwiczenia. Niestety w jedynym zdaniu dłuższym niż dwuwyrazowe jest błąd....

To ja już lepiej poczytam o udarze mózgu....

sobota, 29 lipca 2017

Wyprzedaże są, nieprawdaż. 

Postanowiłam skorzystać z okazji i zakupić syneczkowi spodnie, bo jednak jesień idzie, nie ma rady na to.

I się z lekka załamałam.

Dostałam cynk, że w Zarze są takie portki na szczupaka, więc pojechaliśmy sprawdzić. Owszem, portki są. Na szczupaka - owszem. Niestety ja mam w domu kij od szczotki a nie szczupaka, wszystkie były za luźne, nawet po maksymalnym ściągnięciu gumkami regulującymi.

Jedną parę nałożył tył na przód bez rozpinania guzika i nawet nie zauważył. 

 

Drogie Bravo, gdzie kupić spodnie na młodzieńca mającego 150 w kapeluszu a w biodrach jedynie 59? (Obecnie spodnie na ten wzrost zaczynają się od jakichś 70 w obwodzie....)

Pomocy!!!!!

czwartek, 27 lipca 2017

Kolejne śniadanie z Grzesiem.

- Mama, a zrobisz mi dżem apostolski? -zapytał Minorek.

- Co takiego mam zrobić???? - wytrzeszczyłam oczy na Potomka.

- No dżem, dżem apostolski -tłumaczył spokojnie, jak jednostce uposledzonej (może słusznie).

- Synu, ja nie wiem jak zrobić taki dżem.

- To proste, bierzesz dużo składników, gotujesz w garnku, przekładasz do słoików i gotowe!

- Kotek, pytanie, jakie to składniki.

- Banany, brzoskwinie, jabłka i mleko. I trzeba zamieszać w garnku, wrzucić do sloika, zakręcić i gotowe - powtórzył.

Chyba mamy zajęcie na popołudnie.

 

 

PS. Ktoś mi gwizdnął solniczkę kuchenną, przyznać się, a najlepiej oddać!

środa, 26 lipca 2017

Serpens Minor ostatnio ma marzenie, o którym mówi coraz częściej.

Grześ chce mieć młodsze rodzeństwo. 

Ileś razy już proponował, żebym urodziła im jeszcze jakiegoś dzidziusia. Ja protestuję, ale on twardo wraca do tematu. Po którejś z kolei odmowie postanowił ograniczyć nieco rozmach, z nadzieją, że jak on ustąpi odrobinę to i matka okaże się bardziej skłonna do negocjacji.

Dziś rano przy śniadaniu usłyszałam prośbę:

- Mamo, a urodzisz nam małego kotka?....

Zakrztusiłam się kanapką, oczęta wyszły mi na wierzch i chwilę trwało, zanim złapałam oddech.

- No bo jak nie chcesz urodzić dzidziusia, , a ja chciałbym mieć chociaż swojego kotka - tłumaczył zaaferowany.

- Synu, kotki rodzą kocie mamy, a nie ludzie, nie mogę urodzić ci kotka. Poza tym już przecież masz jednego, Bramsel jest twoim kotkiem.

- Ale ja chciałbym takiego malutkiego....

 

Nie doszliśmy do porozumienia w tej jakże palącej kwestii, bo trzeba było iść do przedszkola, będę Was jednak informować o przebiegu negocjacji.

niedziela, 16 lipca 2017

Skorupiak z Grzechotnikiem poszli na spacer.

- Tato, czy mogę pobiec?

- Nie, synku nie możesz.

- Ale tato, czy mogę pobiec?

- Nie, nie możesz, powiedziałem. Której części zdania "Nie, nie możesz pobiec" nie zrozumiałeś?

- Tej " Nie, nie możesz pobiec".

- Synku, to było pytanie retoryczne!!!!! - jęknął Skorupiak.

- Tak wiem, nie oczekiwałeś na nie odpowiedzi - odpalił Grzechotnik.

 

No i co z takim zrobić?

 

poniedziałek, 10 lipca 2017

Wpadłam dziś na chwilę do taty, zdaje się że zawieźć mu haczyk do wyciągania kleszczy, ale to nieistotne.

- Fajna ta twoja fryzura, ładnie ci się włosy zawijają - stwierdził rodziciel. 

- Też ją lubię, dobrze obcięte, nie muszę się nimi jakoś specjalnie zajmować, najlepiej się układają, jak nic z nimi nie robię.

- Ale to chyba niedawno obcięłaś?

- Ponad rok temu, tato.....

 

:)

 

I tak nie źle, w końcu sam zauważył. W dzieciństwie razem z bratem przesyłaliśmy tajne komunikaty "Mama była u fryzjera, zauważ to!"

piątek, 07 lipca 2017

.... gdy o 1 w nocy dzwoni twoje dziecko I płacze w telefon, bo zwymiotowało, boli go brzuch, a tym jesteś 250 km dalej I nie możesz nic zrobić....