O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych
O autorze

  Statystyki
stat4u

piątek, 10 marca 2017

Grzechot już leży w łóżku, usiłuję go przekonać, żeby spróbowął zasnąć sam. NIe chce mi się siedzieć u niego, a czytanie stracił za karę. To najwyższy wymiar, nic gorszego już nie mogę mu zrobić.

Spopby na Węża Nieśpiącego są różne najprostszy - oddalić sie pod byle pretekstem zaakceptowanym przez Potomka i pocekać z powrotem aż zaśnie, albo przynajmniej będzie już bardzo śnięty.

- Synku, możemy się umówić, że ja teraz pójdę zmyć makijaż z oczu, a ty przez ten czas postarasz się zasnąć?

- Ale wrócisz potem?

- Tak.

- To możesz iść zmyć ten lakier z oczu.

 

Oczy zabolały na samą myśl o lakierowaniu.

A teraz idę do Grześka, słowo sie rzekło, kobyłka u płotu... :)

środa, 08 marca 2017
Jeżyna wyzdrowiała, buszuje po kuchni, włazi za szafki - ogólnie dobrze jest. przy okazji wyjmowania jej z jakiegoś wyjątkowo ciasnego zakamarka zostąła zważona - chudzina, która po znalezieniu ważyła 319 g, teraz waży już ponad pół kilo - dokładnie 506 g! Będzie dobrze odżywionym, zdrowym jeżem na starcie, może przyjdzie kiedyś z jeżątkami? :)
piątek, 03 marca 2017

Podcczas zakupów ostatnio w dziale wędlin rzuciłam jakoś krzywo okiem  i ku swemu zdumieniu zobaczyłam "szynkę z kota". Po chwili, jak już rzuciłam okiem ponownie  tym razem prosto, okazało się że nie z kota a z kotła.

Bywa.

Poległam jednak chwilę później, gdy zobaczyłam "salceson prezesa"....

czwartek, 02 marca 2017

Zmiany się szykują w Herpetarium, i to potężne.

Nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że skończył się czas beztroskiego nieróbstwa (czytaj: zasuwania za Wężami, robienia za Psa Pasterskiego, Pielęgniarkę, Logistyka, Szofera, Pedagoga, Psychologa, Gosposię i Co Tam Jeszcze Komu Przyjdzie Do Głowy).

Jak się nic nie zmieni, to mam trzy tygodnie na ogarnięcie wszystkich zaległości.

Będzie się działo :)

środa, 01 marca 2017

Piotrek przeszedł do kolejnego etapu konkursu matematycznego Tropami Pitagorasa!

 

Właściwie to chyba powinnam sie przyzwyczaić do jego sukcesów matematycznych, ale nadal cieszę sie jak norka :)

Dziś rano u rodziców przed blokiem: