O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Jak coś się przyczepi....

Czasem przyklei się fragment melodii. Nawet lubianej, ba,  ulubionej. Chodzi za człowiekiem. Nucisz w kółko i nie możesz się odczepić. 

Przestaje to być ulubiona melodia, po paru godzinach wkurza jak nie wiem co. Ale nucisz dalej.

Kiedyś łaził tak za mną jakiś fragment melodii liturgicznych ze środka mszy. Nie mogłam przestawić się na nic innego, normalnie jak rzep.  Dzisiaj Grześ zafundował mi Arkę Noego, przyniósł z przedszkola. Nigdy ich nie lubiłam za tę pawio wrzaskliwą estetykę akustyczną, a teraz siedzi mi w głowie.

Ratunku, jak się id tego uwolnić?

poniedziałek, 07 stycznia 2019, agra1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2019/01/08 08:25:48
"Bohemian Rhapsody" na cały regulator. Przynajmniej w głowie będzie się tłukło "Mamaaaaaa" :)
A tak serio- to się przyczepiło do mnie . Od kilku dni. Na przemian z "Innuendo". Jeszcze nie cierpię ;)