O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

wpuścić chłopa do kuchni....

Święta były trudne, z wiadomych względów. Kulinarnie najmniej problematyczne, bo nigdy nie mielismy zwyczaju szykowania tony żarcia, z którym potem nie wiadomo co zrobić, ale jednak trochę roboty było.

Między innymi moje ukochane pierogi z kapustą i grzybami.

Ulepiłam setkę, stwierdzając, że będzie na święta i potem też trochę obiadowo. Zamroziłam.

Przed Wigilią zawiozłam do taty, razem z paroma innymi rzeczami i oddalam bratu, żeby się zajął, po czym poleciałam do pracy.

Okazało się, że należało jednak udzielić bardziej szczegółowych instrukcji. Postawił garnek z wodą, po czym wrzucił tam całą torbę pierogów. Nie przyszło mu do głowy, że powinny mieć miejsce, dużo wody, a w ogóle to cała porcja to zwyczajnie za dużo na naszą niewielką gromadkę.

W rezultacie był wielki kapeć . Łazanki z kapustą. 

A wydawało mi się, że braciszek kuchennie jest całkiem ogarnięty....

piątek, 28 grudnia 2018, agra1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: