O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

matka ma wakacje

W piątek porzuciłam wszystkich moich facetów i godnym krokiem oddaliłam się w  stronę dworca PKP. 

 Oczywiście wszystko przez Skorupiaka - wysłał mailem bilety na pociąg i zapowiedział, ze mam spadać i nie wracać przed końcem weekendu. 

Brzmi paskudnie, prawda? Cieszyłam  się jak prosię w deszcz i do tej pory jestem mu bardzo wdzięczna. Dogadał z przyjaciółmi, ze mnie przygarną i od paru miesięcy usiłowali skleić dogodny termin. Wreszcie się udało.

Udało się tym bardziej, ze pogoda była piękna, a M wreszcie skończył pisać  książkę, o którą go długo piłowałam i mogłam  wreszcie przeczytać. Co prawda drukarnia nie zdążyła, ale od czego Kindle? Przeczytałam dwa razy ciurkiem, powzruszałam się, pochichotałam. Przegadaliśmy cały weekend, włócząc się po Krakowie i okolicach i było cudownie.  

Muszę częściej powtarzać takie wyskoki, są znacznie lepsze niż wyjazd do SPA (co byłoby straszne).

poniedziałek, 23 kwietnia 2018, agra1
Tagi: odpoczynek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: