O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

aliexpress

Bardzo sobie chwalę to chińskie allegro.

Ostatnio podobno po fb ktoś się pultał, że to dla buraków, cebulaków czy innych warzyw, bo chińskie badziewie i takie tam, ale mam to w nosie. Po pierwsze, nic nikomu do tego, co i gdzie  kupuję, dopóki sa to legalne produkty legalnie kupowane. A po drugie - masa przedmiotów, które mogę kupić w Polsce też pochodzi dokładnie z tego samego źródła, tylko dochodzi jeszcze pośrednik, albo i kilku. Tyle różnicy.

Ostatnio zakupiłam tam większą paczkę łat do naprasowania na spodnie. W pasmanterii kosztują 7 zł za parę, a ja kupiłam za 3 dolary z kawałkiem zestaw 4 par łat w różnych kolorach. Zamówilam sobie trzy takie zestawy i na jakiś czas będę miała spokój....

Dopadłam tam również kamienie, zwane różnie - szmaragdem Nilu, nocą Szanghaju, zielonym piaskiem pustyni... 1/3 polskiej ceny, a sznury dokładnie takie same, identyczne 37 kulek na sznurku.... 

Oczywiście, ze czasem trafi się badziewie, ale sumarycznie  - bardzo warto.

Wracam do szycie łat na Grześkowych spodniach....

sobota, 24 marca 2018, agra1
Tagi: zakupy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/04/05 18:45:21
Oho ja na ali kupuję ciuchy sobie i dzieciom. W tym mam kilka sklepów w ulubionych ze świetną bawełną. Kupuję też duperele, zabawki dla kotów (3x taniej niż u nas, a to samo!) i ... oj chyba sporo sporo poza spożywką. ;) i też mnie nie obchodzi zdanie innych. A krajowe ceny tych samych rzeczy są przerażające!