O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Spotkanie rodzinne

Wczoraj udało mi się wreszcie pójść na świąteczne spotkanie u Dziadków - ze względu na choroby Grześka przez ostatnie parę lat nie byłam w stanie, więc tym bardziej mi zależało. 

Fajnie było jak zwykle, pcheł pod nogami całe stado plus dwjka najmłodszych - miesięczne i dwumiesięczne, kuzyni - w sumie 39 osób. Niewiele ponad połowę pełnego składu.

Wkurzył mnie tylko niemiłosiernie jeden z kuzynów. Drań pochwalił się, że prosto od Dziadków jedzie na lotnisko, skąd leci do Chorwacji na rejs sylwestrowy.11 dni na morzu, do tego za zupełnie nieduże pieniądze.  

Muszę pokombinować i następnym razem zabrać się z nim.

środa, 27 grudnia 2017, agra1

Polecane wpisy

  • ....

    Brak mi słów. To, co się stało jest niewyobrażalne, a z drugiej strony... od dawna obawiałam się, ze coś takiego się stanie. Co gorsza, zaraz się zacznie polowa

  • Jak coś się przyczepi....

    Czasem przyklei się fragment melodii. Nawet lubianej, ba,  ulubionej. Chodzi za człowiekiem. Nucisz w kółko i nie możesz się odczepić.  Przestaje to b

  • demoralizacja

    Na początku grudnia tata pojechał do mojego brata na północ na parę dni i zostawił nam Grandę. Po powrocie zgłosił pretensje, że zdemoralizowaliśmy mu psa. Prze

TrackBack
TrackBack URL wpisu: