O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

nadmiar szczęścia

Mam dzisiaj w pracy dyżur 24h, więc zabrałam sobie jedzonko w ilości odpowiedniej. 

Po czym okazało się, że zostałam zarzucona na miejscu jakąś górą jedzenia, nie mam szansy tego wszystkiego pochłonąć, a dziś - w sobotę - jestem w pracy sama. 

W ten sposób to ja chyba nigdy nie schudnę... Ale z drugiej strony to bardzo miłe, jak o mnie tak ktoś dba:)

sobota, 26 sierpnia 2017, agra1
Tagi: Jedzenie

Polecane wpisy

  • kuchenny Dobromir

    Dostaliśmy kiedyś butelkę nalewki wiśniowej, mocnej jak nie wiem co. Zdecydowanie za mocnej dla nas. Stała sobie i czekała, aż ktoś będzie miał na nią jakiś pom

  • barszcz ukraiński

    Po raz trzeci ta sama notka, bo coś blox szwankuje i mi wyrzuca. Może uznał za niecenzuralną, ale jak pragnę zakwitnąć, nie mam pojęcia, co może być niewłaściwe

  • jeszcze jeden przepis murzynek

    Blog jest jednym z niewielu pewnych miejsc, gdzie mogę wrzucić wszystko i mi nie zginie. Przepis na dobre ciasto również. Bo kartki z zapiskami już dziś szukała

  • TANIE KURCZAKI

      Ostatnio usłyszałam, że w jednym z marketów kurczaki będą sprzedawane po cztery złote za kilogram. Zgroza! Zakładając że producent dostanie z tego jedną

  • A'la zapiekanka

    Hej, dzis bedzie wpis o mojej "zapiekance" w garnku.  Na wstępie powiem, że zwykle robie coś z niczego. Dziś ze swojej lodówki wyciągnełam pomidory, piecza

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/08/27 22:02:35
24 godzinny dyżur brzmi trochę przerażająco. Dobrze że choć nie na głodniaka ;).
-
2017/08/27 22:30:18
Niestety znam ból dyżurów 24- godzinnych. I bywa, że nawet nie ma czasu zjeść przez większość dyżuru. Na początku dyżurowania wiele lat temu wydawało mi się, że będę głodna i jak ja to przeżyję. Teraz zabieram ze sobą trochę owoców, jogurt, czasem kanapkę lub (rzadko) coś na szybko do kubka. I wystarczy.
-
2017/08/28 21:33:37
Mamo_pietruszki, te 24h są w porządku, lubię moją pracę i spokojnie daję radę. mogę się zdrzemnąć. Za to jutro mam hardcore, 24h, a zaraz potem jadę do innej podopiecznej na 8h.... Trzymajcie kciuki, żebym przetrwała i nikogo nie zagryzła.