O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

bezradność...

.... gdy o 1 w nocy dzwoni twoje dziecko I płacze w telefon, bo zwymiotowało, boli go brzuch, a tym jesteś 250 km dalej I nie możesz nic zrobić....

piątek, 07 lipca 2017, agra1

Polecane wpisy

  • Pecunia non olet?

    Ależ owszem, olet!!!! Któryś z (....-cenzura) kocurów nasikał mi do torby. Na szczęście płóciennej, więc poleciała do pralki. Gorzej z portfelem, skórzanym. No

  • matka ma wakacje

    W piątek porzuciłam wszystkich moich facetów i godnym krokiem oddaliłam się w stronę dworca PKP. Oczywiście wszystko przez Skorupiaka - wysłał mailem bilety na

  • za Tęczowym Mostem....

    Garda odeszła dziś za Tęczowy Most. Dziś pojechałam z nią na usg - i nie było już żadnych wątpliwości. Przerzuty do wątroby, śledziona też cała ze zmianami, pow

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/07/07 08:07:32
Tak bardzo mi przykro. Mnie też przeraża myśl o takiej sytuacji. Szybkiego powrotu do zdrowia. Buziaki od Cioci.
-
2017/07/07 09:04:59
Mam nadzieję, że jest pod dobrą opieką, dużo zdrowia. niestety, znam ten ból. Nie zawsze da się wszystko rzucić i lecieć ratować, choć chciałoby się. Czasem mam 1-2 km i nie mogę wyjść, a tu sytuacja awaryjna, gryzę palce i modlę się o pomoc...
-
2017/07/08 18:44:45
Nie jest tak źle. Najwyraźniej coś mu zalegało na żołądku, jak się pozbył, to już zbyło z górki. Dorośli na miejscu się obudzili, zajęli zdechlaczkiem, a rano już miałam radosny sms, że wszystko w porządku. Wczoraj i dzisiaj podbija konno puszczę Białowieską (póki jeszcze stoi :)