O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

rywalizacja

Chłopaki dzisiaj dały nam w kość bardzo, tak że postanowiliśmy się ich pozbyć  - nocują u moich rodziców. Inaczej chyba bym w końcu zamordowała jednego i drugiego.

Grzesiek, oprócz innych standardowych wrzasków uskutecznia licytowanie się z Piotrkiem - kto pierwszy, lepszy, wyższy, mądrzejszy, cokolwiek. Przy wsiadaniu do samochodu też. NIe zdzierżyłam i zjadliwie stwierdziłam, że powinien sie nauczyć przegrywać bez krzyków i płaczu.

Tyle tytułem wstępu.

Przed jazdą Skorupiak zaczął podpuszczać Grzesia na kolejną rywalizację - tym razem który z nich szybciej zaśnie, Skorupiak Cczy Grzechotnik. Bo Skorupiak jest już taaaaki zmęczony, oczy mu się same zamykają, a Grześ gada, bryka - to pewnie tata wygra.

I Grzesiek to łyknął jak pelikan.

Po drodze już meldował, że jest bardzo senny, oczka ma takie maciupcie, całkiem maciupcie ;). (Więc, mości książę, wy to coś złapcie. Albo w ogóle coś zróbcie!)

Na miejscu przebrał się w piżamkę, jeszcze musiał doczekać aż Duży skończy rozmowę w pokoju w którym Grzesiek sypia, jak przyjeżdża - i do łóżka. Ale znowu gada, ja już chcę uciekać do domu. Mi poszła sprawdzić, jak sytuacja, czy mogę sie ewakuować, i przypomina GRześkowi, że przecież jest konkurs, kto szybciej zaśnie. A na to ten mały drań:

 - Ja chcę przegrać, mama mówiła, że uczę się przegrywać bez krzyków i płakania!

Nosz, przypomniał sobie we właściwym momencie! Węża  żem na własnem mem łonie wyhodowała!!!!

 

Na szczęście zanim zdążyłam dojechać do domu Duży zadzwonił z informacją, ze Grzesiek bezapelacyjnie wygrał.

sobota, 22 kwietnia 2017, agra1
Tagi: sen bracia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: