O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

wysokie loty

Parę dni temu zadzwoniła do mnie sąsiadka z trzeciego piętra.

Okazało się, że  kilka godzin wcześniej na swym balkonie (przypominam, trzecie piętro!) znalazła naszego Kotka Bramotka. Wlazł z zewnątrz.

Usiłowała go namówić, żeby wrócił już bardziej cywilizowanie, przez mieszkanie i po schodach - czyli trasą, którą dobrze zna i systematycznie do niej chadza, ale Brams nie dał sie namówić. Prawdę powiedziawszy, nie wykazał się manierami, uciekł na jej widok i wypadł z tego balkonu, na szczęście z międzylądowaniem na krzaku po drodze.

Trochę mnie zatchnęło, zwłaszcza, że jak byłam mała i mieszkaliśmy na 7 piętrze, to też dwa ówczesne koty zaliczyły lot ku ziemi. I jeden nawet to przeżył. Co prawda tutaj pietro trzecie, ale jednakowoż....

Pierwsze pytanie - kiedy to było. Jak usłyszałam, że około 14, to odetchnęłam, bo wracając z Grześkiem z przedszkola spotkaliśmy Bramsa, był w całkiem dobrym nastroju, przyszedł sie pokiziać a potem powędrował dalej w swoich kocich sprawach.

Oczywiście Skorupiak po pierwszych zdaniach mojej rozmowy wyrwał  z kopyta na dwór, poszukać włóczęgi, który tym razem grzecznie się zameldował. Widocznie już mu ogon zmarzł po paru godzinach włóczenia się po okolicy.

W sumie - skończyło sie na nerwach. Wykończy mnie to zoo...

środa, 23 listopada 2016, agra1

Polecane wpisy

  • Jeżynka

    Tydzień temu mój brat znalazł jeża. Tuż obok furtki do ogródka rodziców przed blokiem. Jeż był maleńki, widać że jakiś późny jesienny miot. Drżał i miał kłopoty

  • kolejny pryszcz spadł

    No i stało się. Kotlety zostały ubezjajecznione. Grzesiek nie, mimo, że prosił:)

  • kochany koteczek...

    usypiałam Grześka i sama przysypiałam razem z nim. Bardzo źle śpię ostatnio, wiec wykorzystuję okazje do nadrobienia deficytów. Przez sen usłyszałam, że któryś

  • Projekt "Tata po 40" dzień 24

    Kolejny poniedziałek...kolejny dzień z pobudką o 4.45.... i sprawia do radość...wstać o świcie..cisza, spokój ja i kawa...o piątej zawsze witam się z żonką i za

  • Jak sobie choruję...

    W marcu tego roku postanowiłam zadbać o swoje koszmarne bóle głowy. Zresztą poganiał mnie już Szanowny wypominając, że jego gonię do dentysty i płacę za leczeni

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/11/26 21:26:19
Do Sił Powietrznych zgłosić na ochotnika!
-
2016/11/27 12:19:24
On jest takim samym indywidualistą, jak Czort. Marne szanse na podporządkowanie go w jakiejkolwiek formacji :)