O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

dulszczyzna

Na Ursynowie niedawno poprawiali ścieżkę rowerową wzdłuż głównej ulicy. Zamieniali tą idiotyczną kostkę na asfalt. Chwała im za to.

W związku z pracami niezbędne było potem zregenerowanie zieleni w miejscach, gdzie kopali czy tam, gdzie stały baraki robotników albo inne żelastwo.

Nawieziono górkę ziemi. Piękna, czarna, porządna.

I co?

Pewnego popołudnia idę sobie ostrym marszem wzdłuż drogi dla rowerów i cóż moje piękne, błękitne oczęta widzą?

Starszych państwa. Na oko urocza starsza pani z jakże sympatycznie wyglądającym starszym panem. Ładujący spokojnie tę ziemię w reklamówki i do wózeczka.

Zapytałam grzecznie, czy to tak ładnie kraść, na co zostałam zbluzgana od najgorszych, pani naskoczyła na mnie, że to do ogródka przed blokiem, wszyscy będą mogli podziwiać piękne roślini, więc dlaczego ma płacić? A w ogóle to ona wpłaca co miesiąc 50 złotych na SOS Wioski Dziecięce, więc niech ja sie odczepię (powiedziane było dużo mocniej, ale nie będę schodzić do poziomu tych państwa i powtarzać).

 

Opadło mi wszystko. Tyle jest gadania, że młodzież taka i owaka, a tu taki zonk w wykonaniu osób, które młode przestały być pół wieku temu. I ta agresja, wulgaryzmy i idiotyczne tłumaczenie okraszone uroczym pytaniem "To niby czemu miałabym płacić?".

Pewnie, łatwiej ukraść.

poniedziałek, 03 października 2016, agra1

Polecane wpisy

  • po co komu kontrola...

    Scenka z metra porannego: Młody człowiek w kapturze nasuniętym na czoło, w stanie wyraźnie lekko naprutym poleguje na siedzeniach. Podchodzi dwóch panów z blach

  • gdzie te piramidy?

    Siedzę w poczekalni do lekarza. Długo, nudno - standard. Dialog obok: -Ja to, proszę pani, trzy lata byłem w Grecji.... - To miał pan okazję obejrzeć piramidy i

  • czy ktoś mi to wytłumaczy?

    Szłam dziś wzdłuż zaparkowanych samochodów i jeden rzucił mi się w oczy. Miał na przedniej szybie SIEDEM uchwytów na telefon komórkowy, z czego tylko jeden usta

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/10/05 14:09:44
Okażże miłosierdzie, ci państwo w PRL-u wyrośli, gdzie "wspólne" znaczyło "niczyje" - i powracamy do dywagacji lingwistycznych jak we wpisie o delikatesach.
-
2016/11/10 11:17:38
Uważam, że to co napisałeś jest naprawdę istotne. Ekonomia to nie taka łatwa materia. Warto poznać czasem odmienny punkt widzenia. Dzięki!