O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Przeminął rok, przeminął nie wiem, jak...

Grzesiek jutro kończy rok. 

Nie wiem, kiedy to poleciało, przecież niedawno chodziłam z brzuchem, niedawno spotkałyśy się z A. na porodówce, niedawno malutek był najmłodszym członkiem rodziny... Teraz przybyło mu już dwoje kuzynów młodszych, a za miesiąc pojawi się jeszcze jedna panienka. M już chodzi do żłobka (czy nie chodzi, bo choruje? Zdrowia urodzinowo życzymy!).  

Bilans roku: 10 kilo, 5 zębów (i trzy czy cztery tuż pod wierzchem), kilka dżwięków o konkretnym znaczeniu, wielka, niezmierzalna miłość do starszego brata (z wzajemnością). Piękna czuprynka, mądre spojrzenie, pogodny charakter. Podrywacz taki sam, jak starszy w tym wieku. 

Zasadniczo zdrowy - trzzydniówka w lipcu i teraz po świętach zapalenie oskrzeli, tyle tego.

Wesolutki facecik o zdecydowanycm charakterze, lubi ludzi, ale mama labo tata mają byc blisko. I od tej zasady nie ma odwołania, gdy zabraknie któregoś z rodziców, jest straszny wrzask.

 

Tak było rok temu (na, parę dni później, musieliśy wrócić ze szpitala):

 

a dzisiaj...

 

 

wtorek, 21 stycznia 2014, agra1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/01/21 20:52:37
:-) cudni :-)
-
2014/01/22 07:49:00
Piękne chłopaczki:)
-
2014/01/22 11:26:59
Ależ obaj wyrośli! I bardzo do siebie podobni są :). 100 lat Grzechocie! Rośnij duży i mądry rodzicom na dumę a czytelnikom na ciekawe notki :).
-
2014/01/22 20:26:37
O rety, jaki wielki Grzechot! Piękne chłopaki. Że też ja taka stara jestem! To chyba muszę szybko mieć córkę, żeby za któregoś wydać!
-
2014/01/26 17:37:48
amelia, to się staraj, ale Grzechot już został zaręczony, jak w dawnych czasach (tudzież odległych krajach) starszy brat już zarządził mu ślub z siostrą swego najbliższego przyjaciela :)