O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

zło

Ostatnio jest tak, że tysiące notek kłębią mi się po głowie... i nic  tego nie wynika. Po prostu nie mam czasu na to, żeby je przelać na klawiaturę, a jak mam już chwilę - bo chłopaki śpią, to padam na płaski kaczy dziób i sama też idę spać.

Tym razem jednak notka powstanie. Nie dlatego, że zdarzyło sie coś spektakularnego. Muszę po prostu spróbować uporządkować myśli, a na piśmie to lepiej wychodzi.

Wszystko sie zaczęło od artykułu w Tygodniku Powszechnym z 9 czerwca. Rozmowa ze Stefanem Chwinem, tekst zatytułowany "Jeśli zło rządzi światem"

Tekst mądry. Bardzo mądry, zmuszający do zupełnie innego spojrzenia na sprawy wydawałoby sie oczywiste.

Chodzi o to, czym jest zło. Zło ogólne i takie bardzo konkretne, wydarzenia, które miały miejsce, takie jak wojny, Holocaust itp. S.C. zastanawia sie nad tym w kontekście ewolucji i odwiecznych praw natury - gdzie przezywa silniejszy, gdzie panuje zamordyzm i dyktatura, gdzie likwidowanie osobników słabszych, chorych, będących obciążeniem dla stada - jest rzeczą normalną. Rozpatruje skutki wydarzeń i ich oceny - "Nietrudno litować się nad kobietami gwałconymi podczas wojen,  trudniej pytać o to, jaką rolę odgrywały wojny w mieszaniu się genów, kiedy to na przykład Azja szła na Europę gwałcąc miliony kobiet i powodując przy okazji powstawanie całej generacji mieszańców lepiej przystosowanych do przetrwania na ZIemi, niż osobniki czyste etnicznie".

Pyta również, czy konsekwencje alternatywnych wariantów zdarzeń nie byłyby równie okrutne i tylko przypadek zrządził, że akurat strona A została okrzyknięta tą złą, a strona B - ofiarą. Bo może, gdyby B wykazała sie lepszym refleksem, etykietki rozdano by odwrotnie?

Czy złem jest wymuszenie torturami informacji, które zapobiegną zdarzeniom podobnym do tych z 11.09 - cena cierpienia jednostki za cierpienie tysięcy?

Ceną za życie jednych jest śmierć i cierpienie innych - niekoniecznie ludzi. Zwierzęta też biorą udział - niekoniecznie dobrowolnie - w tym tyglu. 

Ale tak było na długo przed dinozaurami, a tym bardziej pojawieniem sie pierwszego człowieka - wygrywał silniejszy, lepiej przystosowany, sprytniejszy. Słabszy - cóż, płacił cenę za swoją słabość. Ale czy działania dające możliwość przetrwania gatunku można określić jako złe?

 

Trudny temat, bardzo ciekawy. Najchętniej bym sobie z kimś o tym pogadała, bo kluje mi sie milion wątków, przerywanych grześkowymi wstawkami - tę notkę też tworzę już trzeci dzień. 

Pytania, pytania, pytania... Dobrze, że są, ale znalezienie odpowiedzi wcale nie jest łatwe....

środa, 26 czerwca 2013, agra1
Tagi: filozofia

Polecane wpisy

  • po pogrzebie

    Byłam dziś na pogrzebie dalekiego kuzyna. I jak zwykle po pogrzebach naszło mnie na rozmyślania najróżniejsze a ponure. Tego pogrzebu nie powinno być jeszcze pr

  • film

    The Work. Film w ramach festiwalu filmów dokumentalnych Watch Docs.  Film niezwykły, poruszający. Surowy, bez ozdóbek w rodzaju podkładu muzycznego czy

  • po co komu kontrola...

    Scenka z metra porannego: Młody człowiek w kapturze nasuniętym na czoło, w stanie wyraźnie lekko naprutym poleguje na siedzeniach. Podchodzi dwóch panów z blach

  • Jak Sokrates wyprzedził Jezusa

      Rok 399 p.n.e. Sokrates zostaje oskarżony o demoralizowanie młodzieży i wyrzekanie się bóstw uznawanych przez Ateńczyków. Oskarżony przybywa na salę rozp

  • Przyszłość wybrana, przyszłość zaniedbana

    Mało ideologii jest w dzisiejszym świecie. Nawet religia, mam wrażenie, że schodzi na dalszy plan. Zamiast wartości duchowych, co raz bardziej doceniamy wartośc

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/06/26 17:10:22
Zło zawsze znajdzie dla siebie usprawiedliwienie. Wg mnie zapominamy o starym jak świat prawidle zło dobrem zwyciężaj. Rozumiem złe czyny popełnione w afekcie lub dla dobra ogólnego jednak nie powinniśmy mamić się, że usprawiedliwione zło złem być przestaje. Wg mnie gdy dobry człowiek postąpi źle nawet w dobrej intencji jest świadomy zła jakie popełnił i sam musi się z nauczyć żyć.
-
2013/06/26 19:58:15
myślę, zę tu nie chodziło o usprawiedliwianie zła. Tak jak zrozumiałam, pytanie było znacznie bardziej fundamentalne - CZYM jest zło? Czy wszystko, co za zło uznajemy, daje się w ogóle tak klasyfikować? Czy można tak oceniać procesy i zjawiska, które w przyrodzie istniały na długo przed człowiekiem?

Trudne, ważne pytania. Bez odpowiedzi...
-
2013/06/27 10:18:39
I póki istnienia świata, póty na te pytania jednoznacznej odpowiedzi nie będzie. Zawsze pojawią się wątpliwości.
-
2013/06/27 10:54:32
Mój Grześ zapytał ostatnio: czemu są źle ludzie? No czemu? Bo Bóg dał nam wolną wolę i to człowiek decyduje jaki chce być... czy bez zła nie było by nudno? Walka ze złem, próby bycia dobrym, nauczenia dzieci bycia dobrym jakoś nadają sens naszemu życiu... Bo po co jest zło?