|
Blog > Komentarze do wpisu
Problem informatycznySkorupiak poszedł wczoraj na piwo z kolegą. Od dawna go namawiałam, umawiali się parę razy, ale stale coś wyskakiwało - na przykład memu ślubnemu już się nie chcialo ruszyć po pracy, bo był zmordowany i zmarznięty, ale wreszcie się udało. Siedzą sobie panowie nad piwem, a tu nagle telefon. Godzina 21, piątek, a tu szefowa głowę zawraca. Przegięcie lekkie, ale Skorupiak grzecznie odebrał. - P, mam problem informatyczny. - A co sie stało? - No bo mam nowego laptopa i nie wiem, jak sie go otwiera.... Całe szczeście, że udało mu sie powstrzymać i ryknąć śmiechem dopiero po zakończeniu rozmowy.... Swoją drogą to już nie pierwszy taki telefon z durnym pytaniem...
sobota, 04 lutego 2012, agra1
TrackBack
Komentarze
mama_pietruszki
2012/02/04 11:13:33
W sumie mogła zadzwonić do Piotrka też by jej pewnie pomógł ;)
2012/02/04 17:41:44
Kiedy się to weźmie na logikę, to pytanie wcale nie takie durne. Wszak bez odpowiedzi na nie nie otworzyłaby laptopa. Problem się rozwiązał, zatem skuteczność: 100%.
OPL 2012/02/04 18:19:01
Wiesz, tylko jesli ona potrzebuje instruktażu przy takich kwestiach, to może nie powinna sie pchać na stołek prezesa firmy, którą zresztą umiejętnie topi?.... Bo laptopa otwiera sie tak, ze mu się podnosi klapkę, nawet mój pięcioletni syn to wie. to ona chyba tez powinna?
2012/02/06 09:18:08
Takich wypycha się do góry, zeby nie przeszkadzali w pracy merytorycznej.
A tak po cichu - to ja ją rozumiem. Trochę:) 2012/02/06 11:00:42
sęk w tym, że wyżej już nie da sie jej wypchnąć - jest współwłaścicielką i prezesem firmy, którą założyła z bratem.
A lapka ma nieskomplikowanego. Nawet pyton, zapytany, odpowiedział od razu - podnieść klapkę. Jesli jest, to przesunąć najpierw zameczek. Zameczka tam nie ma. Może o to chodziło, że szukała i nie mogła go znaleźć.... |