O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem w roli głównej
Blog > Komentarze do wpisu

Pies w butach

Był kot w butach, to czemu nie pies.

A wszystko dzięki znajomej - kupiła swojej psicy butki, ale były o numer za małe, więc przejęła je Agrusia. Ja sie już do takich butków przymierzałam w zeszłym roku, ale poraziła mnie cena tych, które akurat zobaczyłam. Niewykluczone, że były ze skóry karibu, ręcznie haftowane przez buddyjskie mniszki i wysadzane diamentami, bo kosztowały jak za zboże. Odpuściłam temat, a tu okazało się, że wystarczy dycha za nogę :)

Na początku chodziła prześmiesznie, jak kaczka, majtając łapkami na boki. Nie była do końca zachwycona, ale już opanowała technikę i dobrze jest. Tyko po powrocie ze spaceru patrzy na mnie wymownie:

"no zdejmij mi wreszcie to dziwne coś z łapek!!! No już, pospiesz sie!!!"

W samą porę, jak jutro ma sypnąć śniegiem, to dozorca w odwecie sypnie solą - a tego zwierzęce łapki nie lubią...

Oznacza to również kolejny tydzień (co najmniej) wykłócania sie z kotem na temat spacerków. Czort nie wychodzi już ponad tydzień od czasu jak sobie solidnie skaleczył lewą przednią. Smaruję mu maścią, czego kot ma już absolutnie dość, ale nie protestuje i nie wyrywa mi sie - nie mam ani jednego śladu po drapnięciu. Widać dokładnie, że uznaje moje prawo do wszelkich - nawet tych nieprzyjemnych - działań na kocie. Nie ma to jak dobrze wychowany zwierz.

A mówią, że kota wychować sie nie da. Da się, da, tylko trzeba sie a to od razu zabrać. 

 

PS. Wpisu walentynkowego nie będzie. Przekorna jestem, nie lubię tego święta - bo co to a święto, jeśli komuś trzeba przypominać odgórnie, że kogoś kocha i miło by było dać temu jakoś wyraz. Nie uznaję wyznawania uczuć na gwizdek. 

Ten dzień kojarzy mi sie z czymś zupełnie innym - 6 lat temu powiedziałam Skorupiakowi, że jesteśmy już we trójkę :). I to jest ważne.

wtorek, 14 lutego 2012, agra1
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/02/14 16:19:17
Czego to się nie wymyśla dla zwierzaków... Czyli dla swojego kota jestes nie tylko otwieraczem do puszek, ale też mani/pedi curzystką :)
OPL