O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem w roli głównej
Blog > Komentarze do wpisu

Początek sezonu

Późno w tym roku bardzo, ale jednak nastąpiło:

Niniejszym ogłaszam, że gawronia stołówka została otwarta!

W sobotę (a może to była niedziela, skleroza, w kazdym razie jak spadł śnieg) na drzewie koło rodziców było czarno.

Siedzialy.

Wyczekiwały.

Cierpliwe.

I głodne.

Póki była trawa - nie interesowały sie, załatwiały aprowiację we własnym zakresie. Spadł śnieg - są.

Wyszłam wyrzucić talerz pokrojonego sadła - nawet przez sekundę się nie zawahały. Nie przeszkadzała im moja obecność, one po prostu wiedziały, że nie zrobię im krzywdy, bo wyszłam wyrzucić im jedzenie.

Rozległo sie wokół - kraa, kraa, kraa!!! - potężne, triumfalne wezwanie tych mniej zorientowanych - rzucili!!!!

Spadły z drzewa zanim zdążylam zejść z wału. 

Uwielbiam ten widok i ten dźwięk.

Kto czyta mojego bloga dłużej, ten zna moją milość do gawronów. Obciążenie dziedziczne, nie ma co. To sa wspaniałe ptaki... 

 

 

wtorek, 17 stycznia 2012, agra1
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/01/17 20:27:36
Ja dokarmiam mewy, bo mam do Wisły blisko. Tylko dyskretnie, bo Kierownik jest czujny. Ale dopóki pozostaje za szybą, ptaszyska kpią sobie z niego i beztrosko spacerują po parapecie.
-
2012/01/17 23:55:14
też lubię gawronie krakanie, zima bez tego nie byłaby zimą