|
Blog > Komentarze do wpisu
Początek sezonuPóźno w tym roku bardzo, ale jednak nastąpiło: Niniejszym ogłaszam, że gawronia stołówka została otwarta! W sobotę (a może to była niedziela, skleroza, w kazdym razie jak spadł śnieg) na drzewie koło rodziców było czarno. Siedzialy. Wyczekiwały. Cierpliwe. I głodne. Póki była trawa - nie interesowały sie, załatwiały aprowiację we własnym zakresie. Spadł śnieg - są. Wyszłam wyrzucić talerz pokrojonego sadła - nawet przez sekundę się nie zawahały. Nie przeszkadzała im moja obecność, one po prostu wiedziały, że nie zrobię im krzywdy, bo wyszłam wyrzucić im jedzenie. Rozległo sie wokół - kraa, kraa, kraa!!! - potężne, triumfalne wezwanie tych mniej zorientowanych - rzucili!!!! Spadły z drzewa zanim zdążylam zejść z wału. Uwielbiam ten widok i ten dźwięk. Kto czyta mojego bloga dłużej, ten zna moją milość do gawronów. Obciążenie dziedziczne, nie ma co. To sa wspaniałe ptaki...
wtorek, 17 stycznia 2012, agra1
TrackBack
|