O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

moskitiera

Zamontowaliśmy sobie w oknach moskitiery. Nie we wszystkich, muszę jeszcze dokupić, ale w sypialniach - i  naszej i Piotrka są.

Wszystko przez komary, jak sie łatwo domyslić. I meszki. gryzło cholerstwo na potęgę, Skorupiaka najbardziej - nogi ma już całe powygryzane w dziury co sugreuje nalot meszek, bo one tak żrą. 

W związku z powyższym uznaliśmy, ze najwyższa pora coś z tym zrobić. 

i są . Estetyczne siatki w oknach, przez które te paskudy nie wlatują. 

W nocy już nie budzi mnie cieniutkie bzyczenie spragnionej mojej krwi komarzycy.  Może sobie bzyczeć, ile sie jej tylko podoba, na drugim końcu tej ławki*. To znaczy, przepraszam, po drugiej stronie moskitiery.

A przy okazji rozwiązał sie jeszcze jeden problem - kocich nocnych wycieczek.

Skorupiak przed spaniem lubi otwierać okno na oścież, żeby sie solidnie przewietrzyło. A Czort, paskud jeden, regularnie zeskakiwał z okna i szedł w Polskę. Niestety zwierzątko moje najdroższe już nie jest pierwszej młodości i wolę go nie zostawiać na noc na dworze (nie wspominając o tym, że wówczas sroki od czwartej rano wrzeszczą usiłując go przegonić - nie lubią sie wzajemnie, oj nie lubią....). I sasiad protestował, ze mu spać nie dają.

W związku z czym, w momencie, kiedy już byłam całkiem padnięta, małżonek szanowny stwierdzał z rozbrajającym uśmiechem (i absolutną słusznością, co gorsza):

- Kot jest na dworze, a sama wiesz, że on lepiej przychodzi na twoje gwizdanie... To wiesz, wyprowadź przy okazji psa. 

A teraz kot nie wyłazi juz przez okno w sypialni.

Skorupiak może sobie sam pójść z psem.

A komary mogą sie dowolnie wkurzać - za oknem...

 

*"I możesz być tak prywatny jak tylko ci sie podoba, na drugim końcu tej ławki". Cytat z jednej z moich ulubionych książek R. Kiplinga - Stalky i spółka.

piątek, 19 sierpnia 2011, agra1

Polecane wpisy

  • biuletyn

    Z mamą lepiej. Oddycha już przez wąsy tlenowe, zdjęli nawet maseczkę. I dzisiaj powiedziała coć, i dało się to po chwili zrozumieć! Problemy komunikacyjne nie w

  • biuletyn

    Ciut lepiej. Wyjęli rurę do intubacji, która sprawiała mamie dużo bólu, teraz oddycha przez maseczke tlenową. A już się przymierzali do tracheotomii... Na szczę

  • raport

    Z mamą nadal marnie. To znaczy poprawia się, ale ta poprawa jest koszmarnie powolna. Nadal kontakt z nią jest ograniczony do mrugnięcia i ewentualnie - jak się

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/20 19:47:42
Ja kupiłam wtykę do kontaktu. Każdy sposób dobry, jeśli skuteczny. ;)
-
2012/12/28 20:11:17
Wiem jak bardzo potrafią dać się we znaki komary. Dlatego zakup moskitiery jest według mnie dobrym rozwiązaniem.
-
2015/01/23 11:30:21
Mam domek nad jeziorem, który jest dla mnie i mojej rodziny przyjemnym azylem na lato. Potwierdzam komentarze, że gdyby nie moskitiery w oknach to pobyt tam nie kojarzyłby się nam z przyjemnością.