O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Oskar - kot, który przeczuwa śmierć

kolejna dobra książka. Niezwykła, tak jak niezwykły jest jej bohater - kot. 

Oskar - i parę innych kotów - mieszka w domu opieki. Juz samo to jest dla mnie niezwykłe - u nas natychmiast wrzask by podniosły różne Sanepidy i inne urzędowe złe duchy - że niehigienicznie, ze zwierzaki brudzą, że mogą jakąś zarazę przynieść, że kłaki w powietrzu fruwają i w kuchni nie będzie idealnie sterylnie... 

Na szczęście tam trafiło na nieco mądrzejszych ludzi. koty mieszkają i dobrze sie mają, a pacjenci są zachwyceni. Jest ktoś, z kim można porozmawiać, kto powoduje, ze jest tam nieco bardzej domowo...

Oskar nie lubi sie spoufalać z ludźmi. Czasem pozwala sie pogłaskać, ale ogólnie to uprzejmie pozwala korzystać personelowi ze swojego gabinetu - i dba, zeby nikt o tym nie zapomniał. Spojrzeniem potrafi doprowadzić do pionu lekarza, który zapomniał, kto tu rzadzi. 

Niezwykłośc Oskara polega jednak na czym innym. Bezbłędęnie wyczuwa, gdy któryś z pacjentów ma umrzeć  - i wtedy pojawia sie u niego w pokoju i odprowadza w wieczność. Pomaga również ich bliskim -  podczas ostatnich godzin spędzonych przy łóżku matki czy ojca czują się dzięki niemu mniej opuszczeni.

Skąd to wynika? Na jakiej podstawie zwykły kot tak bezbłędnie przeczuwa zbliżającą sie śmierć?

I dlaczego w Polsce kot nie może mieszkać w takim miejscu - by pomagać odchodzącym?

Piękna książka o trudnym miejscu - domu opieki - w którym zamieszkał dobry duch....

 

 

"Oskar - kot, który przeczuwa śmierć", David Dossa

sobota, 13 sierpnia 2011, agra1

Polecane wpisy

  • Joanna Chyłka i prawnicze korpo

    Zbierałam się do tego wpisu od dawna, ale jak zwykle brakuje czasu. Skorupiak ostatnio podrzucił mi do czytania (na szczęście w ebooku, inaczej nie miałabym sz

  • hiszpański macho

    Postanowiłam dać odpocząć szarym komórkom i dla odmiany poczytać coś całkiem głupiego. Wpadło mi w ręce jakieś romansidło. Czytam i się wściekam. Czy naprawdę H

  • co za idiotka kupuje tyle książek?

    Zabrałam się za porządki w książkach. Ciasno już bardzo, na wielu półkach stoją dwurzędowo, a nareszcie zaczęła się zbiórka rzeczy na jarmark św. Dominika - mo

TrackBack
TrackBack URL wpisu: