O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

kulawiec

Dzisiaj przyjechała do nas Teściowa h.c. - głównie po to, żeby mnie pilnować, żebym nie łaziła. No ale jak mam nie łazić, jesli siedzę w domu z potężnie znudzonym czterolatkiem, który poziomem energii przypomina wulkan?

Ponieważ Mama dzielnie ganiała z nami wczoraj, pilnując Piotrka, jak kupowałam stabilizator i potem w szpitalu na dyżurze, więc dziś chciałam jej dać odpocząć - w końcu nie należy dziadków za bardzo eksploatować, bo się zepsują ;). Poprosiłam Teściową o pomoc w zagospodarowaniu Piotrka i upichceniu czegos na obiad. Kochana kobieta postanowiła przywieźć nam klopsa. NIestety, jako osoba nie posiadająca psa, jest całkowicie pozbawiona właściwych odruchów. Na przykład takich, że się nie zostawia torby z mięsem na podłodze.....

Nie wiem, które z naszych zwierzątek dokonało tego niecnego czynu, ale fakty są bezlitosne: w torbie zostało elegancko wymiecione opakowanie po mięsie i tyle....

Osobiście bardziej podejrzewam kota.

Na razie dostaję cholery z powodu własnego kalectwa. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo bezradna jest osoba uziemiona w łóżku czy na fotelu. Z jednej strony co chwila czegoś potrzebuję - chustki, coś do picia, poprawić poduszkę, do łazienki, ciepłe skarpetki, bo mi nogi marzną... Z drugiej fatalnie się czuję ganiając kogoś po te wszystkie drobiazgi, czy prosząc o pomoc w poprawieniu poduszki pod nogą. W rezultacie albo rezygnuję, albo sama łażę.

To, zę była dziś Teściowa, to całe szczęście, bo pilnowała mnie niczym klawisz w mamrze, żebym się nie pętała. Na szczęście Pietruszek lubi pomagać i jak go proszę o podanie czegoś, to najczęściej słyszę: "Już lecę" albo "za chwileczkę". I przynosi, podaje, poprawia...

Chciałam jeszcze wyjaśnić, bo chyba nieprecyzyjnie sie wyraziłam.

Otóż pan dr nie mógł mnie zapamietać z czasów studiów, bo nie miał pojęcia o moim istnieniu aż do środy. Nie wiem, byc może ma świetną pamięć do twarzy i po prostu wiedział, że mi zaliczenia nigdy nie wpisywał? Neurologii nie musiałam brać w ramach fakultetu i jej po prostu nie wzięłam.

Tak że teorie o wrażeniu, choć bardzo przyjemne, to jednak niestety nie mają żadnych podstaw. Poza tym, on jest już solidnie po sześćdziesiątce..... Jakoś nie gustuję w starszych panach.

 informacja z następnego dnia:

mięso jednak zżarł pies. I w nocy zas...ał całą kuchnię. Tak sie tylko zastanawiam, czy nam tez by zaszkodziło....

 

piątek, 28 stycznia 2011, agra1

Polecane wpisy

  • a żeby to szlag.....

    Piotrek wymiotował w czwartek i jęczał, żeby go zabić, bo tak bolała głowa i gardło też dawało o sobie znać. W sobotę robił to samo Grzesiek. Dzisiaj Skorupiak,

  • skleroza

    Tyle rzeczy chciałam napisać... Notki kłębiły mi się w głowie jedna przez drugą. O książkach, o Wężach, o kotach, o życiu i jego przejawach... I jak już mam chw

  • bezstresowo....

    jak to dobrze mieć w głębokim poważaniu Mundial i spoconych facetów biegających za piłką. O ileż stresów mniej....

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/28 22:38:53
No to się szanowna Teściowa musiała zdziwić serdecznie widząc pustą torbę ;)