O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

głupie sny

jakieś głupoty mi sie śniły, wiekszość zdążyłam już zapomnieć. Ale jedno utkwiło mi w świadomości.

Budzę się w nocy, jakies zamieszanie. Skorupiak zaaferowany czymś mocno miota się koło mnie. Pytam, co się stało, że nie śpisz. Odpowiedź:

- przyjmuję twój poród, zapomniałaś?

- Aha. To ja idę spać, obudź mnie rano.

Rano faktycznie koło mnie zaistniał mały facecik o imionach Marcin Adam (kombinacja nie do przyjęcia, kojarzy mi sie z jednym takim nawiedzonym).

Jeszcze pytanie kontrolne do Małża:

- a łozysko też urodziłam?

- O kurczę, zapomniałem...

A przy okazji okazało się, ze moje ulubione mięciutkie poncho zostało rozkawałkowane i małżonek szanowny pozszywał je pracowicie... żyłką wędkarską.

Nie ma to jak kretyńskie sny. Chyba coś za dużo zjadłam na kolację  albo co.

wtorek, 25 stycznia 2011, agra1

Polecane wpisy

  • angielska synchronizacja

    Już drugi raz zeżarło mi notkę. Wrrrr. Wąż Młodszy ostatnio zamęcza ł nas pytaniami o angielską terminologię z zakresu ogólnowojskowego, ze szczególnym uwzględ

  • kolorowe kółkowanie

    Radość z jazd to jedno, ale pozostałe barwy tego szczęścia są... bardziej kolorowe. Konkretnie to takie sino-błękitno-fioletowo-żółte. Jak jechałam pierwszego d

  • sukces

    No to dzisiaj udała mi się rzecz wielka. Pojechałam do pracy na kółeczku. I na kółeczku wróciłam. Cała (no dobra, z jednym siniakiem na łydce), bez ofiar w ludz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/25 09:06:51
Hehe, hormony buzują a podświadomość walczy o rodzeństwo dla Piotrka :P. Tylko tej żyłki nie kumam ;).