O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

zadymiarze z KDT

Zwykle staram sie nie przenosić tutaj wydarzeń polityczno-gospodarczych, ale tym razem sobie pozwolę.

Chodzi mi o zadymę z KDT.

Ten koszmarny blaszak jest kompromitacją stolicy europejskiego państwa. To raz.

Państwo "kupcy" mieli od dawna sygnały, że ich czas tam się kończy - mieli możliwość załatwienia sobie innego lokum, propozycje ze strony miasta i nie tylko. To dwa.

Decyzja sądu jest jaka jest - nie została zaskarżona, uprawomocniła się - czyli nie znaleźli powodu, żeby podważyć ją od strony prawnej. To trzy.

A teraz płączą biedactwa, że im sie odbiera miejsca pracy. Jakaś kretynka ( bo nie umiem tego inaczej nazwać) wpuściła do hali swoje kilkuletnie dziecko, a potem sie darła, ze jej do tego dziecka nie wpuszczają. Zagranie pod publiczkę. Co za matka gotowa jest zaryzykować zdrowiem i życiem własnego dziecka??????

Rozumiem doskonale, ze lokalizacja na Placu Defilad jest dla nich genialna i każda inna bedzie gorsza. Centrum miasta, blisko dworca, metra, reprezentacyjny punkt, węzeł komunikacyjny - palce lizać. Co oczywiście się przekłada na wysokość sprzedaży. Ale proszę państwa, miasto nie miało OBOWIĄZKU podpisywać z wami jakiejkolwiek umowy na handel tymczasowy. Mogło zrobić tam parking, postawić fontannę, cokolwiek. Od początku było wiadomo, że jst to propozycja z ograniczeniem czasowym, że w pewnym momencie właściciel terenu zechce coś z nim zrobić i wtedy trzeba będzie sie wyprowadzić. Byliście ostrzegani, umowy przedłużano, ustępowano przed szantażem. I komuś sie w głowie przewróciło, bo uznał, ze tak będzie zawsze i to właściciel gruntu ma zapewnić wam nowy teren????? A niby dlaczego? Czy jak wynajmiecie komuś mieszkanie, to przy rozwiązaniu umowy martwicie sie, ze biedaczek nie będzie miał teraz tak blisko do pracy, do mamusi, będzie musiał wstawać wcześniej i dojeżdżać z Pruszkowa, bo na mieszkanie w centrum nie będzie go stać?

Nie mówiąc o tym, że centrum miasta powinno reprezentować cokolwiek więcej, niż tylko chłam rodem z Chin. Wiem, ze w KDT było tanio, i że dla wielu osób to jest szalenie istotne. Sama nadmiarem forsy nie śmierdzę, żeby nie było, że mnie stać, to nie rozumiem tych, co ich nie stać. Rozumiem. Ale ten chłam, nie dość, ze badziewny, to jeszcze wcale nie był taki tani, parę razy przeszłam sie tam krajoznawczo i za każdym razem wychodziłam z poczuciem straconego czasu. I kupowałam sobie potem to czego szukałam, na osiedlowych bazarkach - ładniejsze, tańsze. Więc proszę mi nie wmawiać, że to dla dobra warszawiaków, bo wszędzie drożyzna, a KDT niby jako ta oaza jakości za niską cenę.

No, wyzłościłam sie, już mi lepiej. Jednak blog to świetna sprawa, Piotrek śpi, wiec z nim nie pogadam, mąż w pracy, wtorkowe babskie ploty mi sie właśnie usmażyły, nie ma do kogo pyska otworzyć. A tak mogłam wylać swoją złość na to towarzystwo roszczeniowych szantażystów i od razu mi lepiej.

A w ogóle takim impulsem, po którym wściekłam sie ostatecznie było grzmiące Ojcze nasz odmawiane przez "kupców" - w tonie bardzo kategorycznym. Tylko spróbuj, Panie Boże, nie dać nam tego chleba powszedniego, to my sie z Tobą policzymy.... Jest to obrzydliwe wykorzystywanie Boga do postępowania sprzecznego z prawem i przykazaniami. Hipokryzja do n-tej potęgi.

I słowo wyjaśnienia dlaczego określenia"kupcy" używam tu w cudzysłowiu: Otóż nie uważam tych osób, które nie dotrzymują zawartych przez siebie umów, za prawdziwych kupców. To są najwyżej handlarze.  Prawdziwy Kupiec wie, ze dotrzymywanie słowa jest podstawą jego działalności.

 

wtorek, 21 lipca 2009, agra1

Polecane wpisy

  • błaszczaki

    "błaszczaki" - zwroty i sformułowania opisujące skomplikowane problemy, w sposób pozbawiający złudzeń, co do wiedzy i inteligencji autora Piotr Najsztub

  • zniechęcenie polityczne

    Odechciało mi sie pisać ostatnio. To znaczy, czasem ciągnie do klawiatury, jak już politycy nasi ukochani palną jakąś spektakularną głupotę, ale ostatnio polity

  • wokół Smoleńska

    Wredna jestem, jak ogólnie wiadomo. W związku z powyższym postanowiłam sprawdzić, jakie jest zainteresowanie "Smoleńskiem" n najbliższym kinie. Wiem, że do piąt

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/21 20:47:35
Nic dodać, nic ująć. Upiorne straszydło na szczęście przechodzi do historii. Na nieszczęście w kiepskim stylu, ale czyja to wina? Chyba kupię sobie koszulkę "Nie płakałam po KDT" ;)
-
2009/07/24 15:15:53
Zgadzam się w 100%!! Też mi zęby zgrzytały w bezsilnej złości, gdy brać dziennikarska usiłowała przedstawić handlarzy jako pokrzywdzone niewiniątka. A już nasz pan prezydent- prawnik podobno!!!- przeszedł samego siebie, proponując kolejną rundę rozmów. Z kim i po co??!!