O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Poranek

Fajnie było dziś rano.

Młody wmeldował sie nam do łóżka o 5, ale wtulił sie we mnie i zasnął dalej. I do prawie 8 spał, co jest wyczynem niezywkłym (normalnie budzi o 6, najpóźniej 7). Zarządził

- mama, kakuś, budź!

Mama i kakuś zgodnie zamamrotali i wetknęłi głowy pod poduszki. No to młody przelazł po nas i poszedł włączyć budzik. Budzik jesrt taki z radiem, ma sporo guzików na obudowie, a jeszcze żeby przestawić trzeba nacisnąć w stosownym miejscu na wyświetlaczu. Byłam pewna, że on tego jeszvczxe nie umie. Jak się okazało, byłam w błędzie, włąćzył budzik i jeszcze przestawił zegarek na czas zimowy. I wrócił do nas. Tak sie trochę kotłowaliśmy przez jakiś czas, w końcu powyłaziliśmy z nory stwierdzająć, zę spać sie i tak już nie da. Zaczęłam go ubierać. Wierci sie jak stado pcheł, bryka po łóżku, zwiewa mi zaśmiewając sie do rozpuku, włazi na parapet. W końcu lekko zirytowana mówię mu, że jak  nie wróci do mnie bnatychmiast, to na śniadanie dostanie zwykł kupny chleb, a nie pieczony przeze mnie. ( Wie co dobre, odkąd zaczłam piec, to ten kupny, skądinąd całkiem niezły, mu nie pasuje).

A na to Piotrek z pretensją w głosie:

- Mama, to nie fair!

I gdzie on to podłapał?

 

sobota, 20 czerwca 2009, agra1

Polecane wpisy

  • film

    The Work. Film w ramach festiwalu filmów dokumentalnych Watch Docs.  Film niezwykły, poruszający. Surowy, bez ozdóbek w rodzaju podkładu muzycznego czy

  • dzień

    Dzień naładowany emocjami. Ileś godzin w Centrum Onkologii - nie, nie ja i nikt z moich bliskich. Zawodowo tam byłam, ale i tak było niełatwo. Patrzenie na twar

  • klauzula sumienia w wersji max

    W swoim pędzie do przerabiania świata (a przynajmniej Polski) na Jedyną Słuszną Modłę różni tacy usiłują rozszerzyć maksymalnie klauzulę sumienia. Bo kto myśli

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/24 11:43:58
Uch, ja o 6 lub 7 rano obrywam książką. Taką tekturową, żeby się ją dało przeczytać więcej niż raz. Potem dziecko wskakuje mi na twarz. Budzę się oczywiście i zaczynamy czytać. Oczywiście ono irytuje się, że za wolno, bo ja po przewróceniu strony zasypiam znowu. Złazi więc z łóżka, idzie po grubszą książke i procedura się powtarza. No to mamy akcję cała Polska czyta dzieciom :)