O życiu i jego przejawach - z Piotrkiem i Grześkiem w rolach głównych

  Statystyki
stat4u

Blog > Komentarze do wpisu

Pan Porządnicki

Mam problem, tudzież dylemat wychowawczy. Chodzi o sprzątanie po sobie. Bardzo sie cieszę, ze Piotrek stara sie to robić, ale... No właśnie, nie jestem zachwycona, jak łapie za szczotkę do mycia toalety i szoruje klozet. Niby wszystko w porządku, działalność bardzo chwalebna i pożądana, tylko on przy tej okazji zawsze sie ochlapie, łapie tą cholerną szczotkę w różnych miejscach, kapie z niej na swoje misie... No masakra. Staram sie sprzątac razem z nim, albo chować szczotkę, ale szperliwe oczko zawsze znajdzie.

I co ja mam zrobić?

niedziela, 14 czerwca 2009, agra1

Polecane wpisy

  • pierwszy dzień nowej pracy

    Pierwszy dzień w nowej pracy nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażałam, wcale a wcale. Wygląda za to całkiem podobnie za to do standardowego dnia z chorymi dzie

  • dzień jak codzień

    W piątek rano zadzwoniła koleżanka z informacją, ze w pewnej firmie szukają opiekunów do pracy na Ursynowie. Pognałam oczywiście, dogadałam wszystko - umowa o p

  • kuchenny Dobromir

    Dostaliśmy kiedyś butelkę nalewki wiśniowej, mocnej jak nie wiem co. Zdecydowanie za mocnej dla nas. Stała sobie i czekała, aż ktoś będzie miał na nią jakiś pom

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/14 15:47:07
Hmmm... Może kup mu drugą osobistą? W jego ulubionym kolorze? Wciąż będzie z nią latał, ale przynajmniej nie będzie wszędzie rozchlapywał tego, co zazwyczaj na każej regularnie używanej szczotce się zbiera.